• Wpisów: 80
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 5 dni temu, 18:48
  • Licznik odwiedzin: 573 / 98 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
abbyisia
 

brat wszedł do mojego pokoju trochę po północy.
- a Ty, siostra, co nie śpisz? - zapytał z troskliwym uśmiechem, siadając na moim łóżku.
- nie napisał mi 'dobranoc'. nie potrafię bez tego zasnąć. - odparłam ze łzami w oczach.
- nawet nie wiesz jak doskonale Cię rozumiem. Ty napisz. - popatrzyłam na Niego zdezorientowana.
- zaufaj mi.
-i wyszedł. wzięłam do ręki komórkę i napisałam do Niego sms'a, 'kocham Cię. już tęsknię. dobranoc, skarbie.'. po minucie miałam odpowiedź. 'myślałem, że już nigdy nie napiszesz! też tęsknię, mała! kocham jak cholera. dobranoc, najpiękniejsza.' zasnęłam z uśmiechem na twarzy.
 

abbyisia
 
dziwny dzień ... deszczowo pochmurnie całakiem jak w moim życiu nic sie nie dzieje. Dawno nie pisałam    . Od ostatniego wpisu nic sie nie zmieniło w moim sercu nadal Tomek ... a ja w jego nie.
Ku... potrezbuje faceta który bedzie przy mnie.
nie chce byc juz ta druga czy jedna z wielu chce być czyjaś chce być mu wierna chce żeby mnie odwiedzal chce zeby byl kochał taka jaka jestem. A tym czasem jestem umowiona z M. na poniedzialek ... nie wiem dlaczego to robie...
 

abbyisia
 
  • awatar czekolada99: organizuję wyprzedaż szafy ubrania świetnej jakości duża ilość spodni cenę proponujesz ty ZAPRASZAM P.S wybacz za spam
Pokaż wszystkie (1) ›
 

abbyisia
 
eżała pod kroplówką . lekarze stwierdzili u niej niewydolność serca . ' jedynym rozwiązaniem jest przeszczep ' - wydali wyrok . niestety kolejka biorców była niezwykle długa . nie mogła tyle czekać . lekarze postawili na niej krzyżyk . - masz być szczęśliwy , rozumiesz ? - powiedziała pewnego wieczoru , kiedy oboje leżeli na szpitalnym łóżku . - bez Ciebie to niemożliwe maleńka . - odpowiedział , zaciskając pięść na prześcieradle . - jeżeli zobaczę ' tam z góry ' , że uroniłeś chociażby łzę to zjawię się tutaj z powrotem , żeby Ci dokopać ! - powiedziała , a oboje wybuchli śmiechem . - nigdy nie będziesz ' tam na górze ' , powiedział całując ją w czoło . dwa dni później , obudziło ją szarpanie za rękaw pidżamy . - mamy dawcę ! mamy dawcę , kochanie ! - krzyczała jej matka , starając się ją obudzić . zaczęła krzyczeć z przepełniającej ją euforii . - dostałam szansę , mamo . niepowtarzalną szansę życia . - wyszeptała , opadając z emocji . ' kilka dni później , kiedy dochodziła już do siebie po zakończonej sukcesem operacji , postanowiła zadzwonić do niego , żeby przekazać mu nową nowinę . ' powiem mu , że mam nowe serce , którym będę kochać go jeszcze mocniej ' - pomyślała . niestety nie odbierał . kilkakrotnie starała się do niego dodzwonić . wyszła ze szpitala , a on nadal nie odpowiadał na jej wiadomości . - mamo . . tak właściwie to od kogo dostałam tą drugą szansę ? no wiesz . . moje nowe serce ? - spytała podczas kolacji . - skarbie , dawca jest anonimowy . jedyne co mi wiadomo to to , że nosisz narząd jakiegoś mężczyzny , który zmarł w tragicznym wypadku samochodowym . ktoś wspominał również o tym , że wyglądało to jak samobójstwo . chłopak celowo wjechał w jedno z drzew , tak jakby chciał ze sobą skończyć . - to straszne . - powiedziała , czując przeszywający ją dreszcz . - właśnie ! byłabym zapomniała . - powiedziała matka , odnosząc naczynie do zlewu . - Twój ' najdroższy ' jak go nazywałaś , kazał Ci przekazać kopertę kiedy ostatnim razem był u Ciebie w szpitalu , a Ty akurat spałaś . - dopiero teraz mi o tym mówisz !? - wybacz słońce , wypadło mi z głowy . - powiedziała , podając córce niebieską kopertę . subtelnie wysunęła karteczkę , pełna podekscytowania . ze łzami w oczach przeczytała tekst , napisany starannym druczkiem : ' pamiętaj , że nie wolno Ci uronić łzy bo wrócę Ci i dokopię ! nosisz moje serce maleńka . masz się nim dobrze opiekować . przecież obiecałem , że nie pozwolę Ci być tu - na górze ' .
  • awatar Freedom on forever♥: Aaaa! ubóstwiam to<333 + zapraszam
Pokaż wszystkie (1) ›
 

abbyisia
 
Odbyli poważną rozmowę zanim się upili. Zapytała go wprost: -Jesteś z grona tych kolesi którym zależy tylko na seksie? -Odpowiedział jej absolutnie szczerze: -Kiedyś taki nie byłem. Raz kochałem i zostałem zraniony, chyba nawet nadal ją kocham dlatego nie mogę zakochać się w Tobie. Gdyby było inaczej to pewnie bym sie z Toba ożenił. Ale nie bój się. Szanuję Cię zbyt bardzo, żeby Cie skrzywdzić. -Całkowicie mimo wszystkich gorzkich słów cieszyła się, że był z nią szczery. Powidziała mu: -Dzisiaj się bawmy. Nie myślmy o tym. Jutro będziemy myśleć. - I tak spędziła znim najbardziej upojną noc w życiu.


`dziwnie jest cholernie dziwnie. gadamy ze sobą, zachowujemy sie jak starzy dobrzy znajomi,wiem że na nic wiecej nie moge liczyc z jego strony , jednak potrzebuje tych rozmów o niczym... odzwyczajam się  chodz tak bardzo tego nie chce
jednak zawsze bede mu wdzieczna za szczerość wobec mnie.